|
|
Blog > Komentarze do wpisu
W brazylijskim hotelu...
Dziś miało być o naszym hotelu w Guaratuba na południu Brazylii. No może hotel to za dużo powiedziane...........ale widoki z niego mielismy pierwsza klasa:) Jak wspomnaiłem doba wyszła nam 10,50$ z jedzeniem. Łóżka piętrowe, bez pościeli, okna wychodziły na podwórko, a w zasadzie na ścianę kolejnego domu (domy z Brazylii stawiane są dość ścisło, obok siebie często) i stąd ta cena (wynegocjowana z resztą przez naszego przyjaciela brazylijczyka). No ale za takie pieniądze i w takim miejscu to ja mogę spać i na podłodze. Kto by myślał w takiej chwili o niewygodach..........i tak przesiadywaliśmy zazwyczaj na plaży czy pod parasolami sącząc zimne napoje np. Guaranę. O Guaranie jeszcze będzie.:) Szkoda, że byliśmy tam tak krótko ale czekały na nas nowe miejsca i nowi ludzie...
Jako że z okien nie mieliśmy najlepszych widoków powyższe są z naszego tarasu, balkonu - wspólnego dla całego piętra. Jako jedyni europejczycy w tym motelu wzbudzaliśmy pewne zainteresowanie.....nie tylko w motelu bo i na plaży.... Szkoda że nie było wyborów mistera "jasnej karnacji":( Pierwsze miejsce maiłbym bez problemu:D
Guaratuba to nie wielka miejscowość. Plaża trochę zaniedbana, jakieś opuszczone i zniszczone łodzie rybackie, jakiś odpływ z dziwnie wygladającą cieczą.......nie żebym się czepiał.....byłbym szczęśliwy gdybym miał taką atrakcję za płotem.... No coż, ja już tak mam, że pewne rzeczy widzę oczami możliwości jakie wynikają z jakiś faktów. No a faktem jest, że miejsce jest ładne tylko ludzie nie maja za dużo pieniędzy na inwestycje. Ale i tak ich podziwiam.......kto chce pracować zajęcie znajdzie. Jak chociażby nachodzenie turystów na plaży i sprzedawanie wszystkiego co można unieść:) Myslałem że będzie gorzej bo czytałem o tym przed wyjazdem. Na Copacabanie i wogóle w Rio są bardziej namolni sprzedawcy ale da się żyć. Zazwyczaj: "Nao, obrigado" powtórzone 2, 3 razy załatwiało sprawę;) W następnym odcinku o atrakcjach tego kurortu, lodach na kg no i może trochę o brazylijkach;) środa, 20 lutego 2008, meubrasil
TrackBack
|